kielbasa_nasze_smakiOd wieków w różnych kulturach używa się różnych środków, różnych substancji do wywoływania wizji, do nawiązywania kontaktu z własną nadświadomością, do odkrywania równoległych światów. I różne są sposoby przyjmowania tych substancji i środków. Niekiedy się je po prostu je. Muszę się przyznać, ostatnio również doświadczyłem niezwykłej wizji. I to właśnie tuż po zjedzeniu… Hmmm, dziwne to, ale miałem wizję po zjedzeniu białej kiełbasy. I bynajmniej, wizja nie była biała, jednokolorowa. Wizja była pełna najróżniejszych barw. A główną rolę w tym doświadczeniu odgrywała świnia.

Świnia, tłusta jak lata tych, którzy są właśnie przy władzy, miała na sobie seledynową marynarkę w pomarańczowe słoneczniki. Do tego obcisłe spodnie ze skaju, a na stopach (czy świnia ma stopy?) również skajowe, brązowe mokasyny. Spod marynarki wyzierał, umieszczony na tiszercie, wizerunek wściekłego knura podpisany hasłem „Pigbull”, a na świńskim ryju spoczywały chroniące przed słońcem chińskie okulary Yer Ben. Nie mylić z oryginalnymi raybanami. Czubek świńskiej głowy zwieńczał słomkowy kapelusz, który oplatała kwiecista wstążka z napisem Mielno 1997. Świnia gibała się na lewo i prawo w rytm niemieckiego remixu techno Czterech pór roku Vivaldiego, którego melodię dostarczały do świńskich uszu różowe słuchawki. Przysłowiową „kropką na i” był unoszący się wokół świni przytłaczający zapach wody toaletowej „Coryto nr 5”.

Przez chwilę zastanawiałem się dlaczego, po co mój umysł przywołał tę wizję. Odpowiedź była oczywista! Tak wygląda świnia pozbawiona smaku. Nie tylko dobrego. Jakiegokolwiek. A wizja pojawiła się po pierwszym kęsie kiełbasy, bo właśnie z takiej świni ktoś tę kiełbasę wyprodukował. To tyle. Reszty domyślcie się sami.

Cena? Niecałe 8 za pół kilograma.

Dodam tylko, że oprócz bezsmakowej świni w składzie pojawia się kilka, nomen omen, świństw, które prawdziwej kiełbasie nie przystoją.

Share This
Close