nautica makrelaZ czym kojarzy się ryba? Z wodą. Z morzem. Może? Może! Na wszystkich, którzy mają takie skojarzenia Lidl zastawił pułapkę. Bo okazuje się, że znaczna część ryb, które pojawiają się na półkach tej sieci trafia tam z podkrakowskiej Bochni. Ot, taki psikus. Jednym z rybnych smakołyków (to słowo proszę traktować na razie jako daleko idącą przenośnię) jest wędzona makrela z pieprzem. Występuje, podobnie, jak kilka innych bocheńskich ryb, pod marką Nautica.

Zacznijmy od występującego już w nazwie pieprzu. Jaką pełni on rolę? Otóż jest jak broszki pani premier Beaty Szydło: może i jakoś zdobi, jednak sensu, a przede wszystkim smaku brak.

Co można powiedzieć o smaku? To samo, co powiedział Szekspir po spaleniu jednego z rękopisów: Nie ma dramatu. Smak wędzenia wyczuwalny, nienachalny. To, czego najbardziej oczekujemy, czyli po prostu smak ryby – w miarę przyjemny, w miarę delikatny. Niestety, za dużo w tym wszystkim soli. No, ale bycie rybą z Bochni, bądź co bądź słynącej z wydobycia tego daru natury, zobowiązuje.

Analiza składu nie zabiera za wiele czasu. Producent informuje, że otrzymujemy makrelę, sól i pieprz. Plus. Właśnie. Było nieźle. Ale, jak mawia klasyk: „Chodzi o to, żeby te plusy nie przysłoniły nam minusów”. Po pierwsze: rybka, którą jadłem była, przynajmniej w moim odczuciu, przesuszona. Brakowało, tak charakterystycznej dla makreli… jak to nazwać… „soczystotłustości”. To takie niejednoznaczne i dziwne określenie, jednak każdy, kto jadł dobrą makrelę wie, o co mi chodzi. I kolejny, bardzo zdecydowany zarzut. Producent na opakowaniu informuje, że podczas delektowania się rybką możemy znaleźć ości. Ja to rozumiem. Co prawda kupujemy filet, ale to normalne, dopuszczalne, że od czasu do czasu ość gdzieś się pojawi. Jednak w tym wypadku ilość ości, które znalazłem (a pewnie i tych, które przeszły mi przez gardło) była niestety spora. Może to przypadek, może pech, a może filety bocheńskich ryb tak po prostu mają.

Ceny niestety nie pamiętam, a paragon gdzieś, zapewne zanurzony jeszcze w zakupowy trans, wyrzuciłem. Dlatego w punktowym podsumowaniu ceny brak.

Tagi:

Share This
Close