Grzybowa przygoda trwa w najlepsze. I bardzo dobrze. Trzeba wykorzystać czas, gdy Matka Natura dostarcza nam łaskawie swoich najpyszniejszych cudów. A tych, dzięki niej, a także dzięki mojemu tacie, który zapuszcza się w leśne ostępy, ciągle mam pod dostatkiem. A zatem carpe grzyb!

.

Co będzie potrzebne?

chleb / grzyby / ser wędzony / ser pleśniowy / tymianek / cebula / papryka / masło / pieprz

To szybkie i bardzo proste danie przyszło mi do głowy, gdy miałem już odrobinę dość sosów, a grzybów ciągle było pod dostatkiem. W dodatku pod ręką znalazły się jeszcze sery. Stwierdziłem, że taki połączenie będzie niezłe.

Grzyby oczyściłem i udusiłem, krojąc wcześniej na duże kawałki.

Na maśle udusiłem cebulę, konkretnie szalotki (moja ulubiona odmiana).

Paprykę kroję na paski. Użyłem czerwonej, podłużnej odmiany. Nie kojarzę teraz jej nazwy. Ale bardzo lubię za zdecydowany smak.

Na chlebie (używam żytniego), posmarowanym cienko masłem, najpierw położyłem ser wędzony, na nim grzyby, szalotkę, ser pleśniowy (bezpośrednio na grzybach), na koniec paprykę.

Grzanki zapiekłem w piekarniku (tylko dolna grzałka) nagrzanym do 190 stopni.

Po wyjęciu z piekarnika dodałem świeży tymianek. To bardzo ważny akcent, bo nadaje niesamowitego smaku. Poza tym uważam, że świetnie komponuje się z grzybami. Zresztą widać to po moich „grzybowych” przepisach.

Gotowe grzanki oprószyłem pieprzem.

Potrawa jest naprawdę łatwa. Jednak wielość składników sprawia, że zaskakuje bardzo bogatym i pełnym różnych odcieni smakiem. Jeśli masz pod ręką grzyby – polecam. Smacznego!

Share This
Close