Wśród moich wielkich namiętności dwie zajmują szczególne miejsce. Są to kawa i książki. Dlatego jednym z najchętniej odwiedzanych przeze mnie miejsc w Bolonii jest Salaborsa. To publiczna biblioteka znajdująca się w samym sercu miasta, w Palazzo d’Accursio. Jego niezwykłość polega na połączeniu pięknego wnętrza i funkcji, jaką ono spełnia. Na kilku poziomach są usytuowane biblioteczne działy wypełnione po brzegi książkami, multimediami i czasopismami. Na parterze, po prawej stronie od wejścia znajduje się kawiarnia, w której podają znakomite espresso. O miano najlepszej bolońskiej kawy może walczyć ta, podawana w Caffe Terzi czy w Caffe Zanarini, tuż za bazyliką Św. Petroniusza. Jednak niezwykłym, absolutnie darmowym dodatkiem do espresso z Salaborsa jest wspaniały klimat tego miejsca. Można tu zauważyć jak wielkim szacunkiem, a wręcz miłością, Włosi darzą książki. W Salaborsa można odkryć źródło tych uczuć. Pod wielkim napisem „Bebe” znajduje się „parking” dla dziecięcych wózków. Już od samego rana jest on szczelnie wypełniony. A za wielkimi szklanymi drzwiami widać całe tabuny, niekiedy jeszcze nie umiejących chodzić, a co dopiero czytać, dzieciaczków, które, w towarzystwie mam, babć, opiekunek, spędzają czas chwytając książki w swe małe łapki.

Mimo mojego ogromnego uwielbienia dla tego miejsca, muszę wytknąć jego jedną, wielką wadę: jest czynne dopiero od godziny 10.00. Na pierwsze espresso stanowczo za późno. Ale drugie, i kolejne – w sam raz.

Jak trafić do Salaborsa?

Od słynnej fontanny Neptuna rusz w stronę Via Indipendenza. Po dosłownie kilku krokach, po lewej stronie zobaczysz duże, szklane drzwi. To tutaj!

A jeśli jesteś tam kilka minut przed 10 rano, Twoją uwagę na pewno zwróci tłumek ludzi stojących i siedzących na schodach. Tak, to kolejka do biblioteki. U nas nie do pomyślenia.

Fotki do tego wpisu wykonała Żona Najlepsza Monika  instagram.com/monikabarabach

Close